Jesteś tutaj: Home 1 / Aktualności 2 / Trailer 50 Twarzy Greya. Trailer 50 Twarzy Greya 02.08.2014 / 0 Komentarze / w Aktualności / Autor neon.
Królowa własnej Bajki - "Opowiadania , Cytaty", Radzionków Nowy, Katowice, Poland. 9,994 likes · 3 talking about this. Odpowiada na wiadomości. Mile widziane nowe pomysly.. Tresci zdjec nie dotycza
Fifty Shades of Grey. Anastasia Steele (Dakota Johnson) jest młodą studentką literatury, która przeprowadza wywiad z intrygującym Christianem Greyem (Jamie Dornan) - milionerem i przedsiębiorcą. Dziewczyna jest zafascynowana inteligentnym i przystojnym mężczyzną. Jednak gdy ich spotkanie dobiega końca, stara się o nim zapomnieć.
Pięćdziesiąt twarzy Greya (ang. Fifty Shades of Grey) – amerykański dramat erotyczny z 2015 roku na podstawie bestsellerowej powieści pod tym samym tytułem autorstwa brytyjskiej pisarki E.L. James. Film, w oparciu o scenariusz Kelly Marcel wyreżyserowała Sam Taylor-Johnson.
Paweł Huelle to autor takich bestsellerów jak "Weiser Dawidek" czy "Pierwsza miłość i inne opowiadania". Paweł Huelle był pochodzącym z Gdańska pisarzem i poetą, który większość swojej twórczości poświęcił sprawom związanym z rodzinnym miastem. Za najsłynniejszą jego książkę uważa się debiutancką powieść "Weiser
Jamie Dornan z "50 twarzy Greya" bardzo się zmienił. Dziś nie przypomina już tamtego uwodziciela "50 twarzy Greya" to dramat erotyczny, oparty na kanwach powieści E.L. James, który swoją premierę w kinach miał w 2015 roku. Po spektakularnym sukcesie powieści amerykańskiej pisarki film o tym samym tytule był wręcz skazany na
Z95IuZ. Wyszłam z kina z bardzo mieszanymi uczuciami. Jechałam do niego z nastawieniem, że to będzie kiepski film, banalny i że od pierwszej minuty będę wiedziała jak się skończy. A jaki był? No właśnie… “Fajny był?” Takie pytanie pada najczęściej. Celowo, gdy napisałam na FP, że obejrzałam “Pięćdziesiąt twarzy Greya” i muszę zebrać myśli- nie użyłam żadnego sformułowania oceniającego “fajny”, “niefajny”. Nie chciałam oceniać jednym słowem, bojąc się, że zaraz się zrobi wojna na słowa między zwolennikami i przeciwnikami. W ogóle zauważyłam, że trzeba mocno ważyć słowa w związku z tą książką i filmem bo wywołuje takie emocje, że ludzie gotowi sobie oczy wydrapać. Przeciwnicy wręcz używają argumentów oceniających zwolenników jako “ograniczonych myślowo”, wątpiąc w ich gust. Strach się czasami przyznawać, że się coś podobało albo nie. Wkurza mnie, gdy ktoś, kto nie oglądał, pisze, że to na pewno będzie gówno. Albo gdy ktoś, kto oglądał, ocenia tylko przez prymat odmienności od książki. Jakby to nie było oczywiste, że nie da rady filmem oddać słowa pisanego. Zwłaszcza, gdy książka ma jakieś 600 stron a film max 2 godziny. Przyjmując, że jedna strona scenariusza to minuta filmu (kiedyś gdzieś przeczytałam, że tak mniej więcej jest) to taki sobie Grey powinien trwać 10 godzin! No dobra, przynajmniej 5! Nie czytałam książki więc obejrzałam po prostu film a nie udaną bądź nieudaną ekranizację książki. I o filmie będę dzisiaj pisać. Na wstępie należałoby zaznaczyć, że Grey to nie jest romansidło. To nawet nie jest komedia romantyczna. Myślę, że to takie połączenie filmu psychologicznego, dramatu i erotyku z odrobiną miłosnego wątku w tle. Dla mnie to była opowieść o strasznie pogmatwanym mężczyźnie, który trafia na kobietę będącą tak inną od jego dotychczasowych panien, że coś w nim topnieje. Brzmi banalnie? Wybaczcie ale takie nie jest! Psychopata, sadysta, dominant, zboczeniec. Wszystkie te określenia śmiało można by było dopasować do głównego bohatera, bardzo dobrze zagranego przez Jamie Dornana. Przez cały film patrzyłam na niego jak na ofiarę, zastanawiając się co musi przeżyć taki człowiek w dzieciństwie, by w dorosłym życiu musiał tak się zachowywać! I dlaczego nikt mu do tej pory nie powiedział, że takie zaburzenia się leczy na terapii! Powiem więcej- ten film niektórzy rodzice powinni oglądać “na śniadanie”, jako ciekawy przypadek osoby, która została tak zaprogramowana w dzieciństwie! (jak mówiłam, nie czytałam książki więc nie dowiedziałam się z filmu zbyt wiele o przyczynach jego upodobań, jednakże dla mnie to ciekawy przypadek terapeutyczny!) Z drugiej strony mamy z pozoru naiwną gąskę Anastasię, zagraną przez Dakote Johnson. Ale tylko z pozoru, bo nieśmiała, dziewicza, słodka i naiwna dziewczynka zamienia się w pewną siebie i wodzącą za nos Christiana Greya. Zastanawiające jest natomiast (znowu od strony psychologicznej), jakim cudem ta delikatna kobieta, tak łatwo daje się wciągnąć w zabawy z biczami i pejczami? Jak na początku główni aktorzy w ogóle nie przypadli mi do gustu, tak teraz uważam, że lepszego faceta do tej roli wziąć nie mogli. Jego głównym atutem jest to, że nie jest znany i ‘oklepany’ przez co nie patrzy się na niego przez pryzmat poprzednich ról i nie wzdycha na co drugiej scenie. Natomiast główna aktorka samym swoim wyglądem przekazała połowę swojej roli. Wspaniałe tło stanowiła muzyka- jak dla mnie idealnie dobrana. No i te przymioty wielkiego świata- helikopter, widok za oknem, dom głównego bohatera. Było przynajmniej kilka momentów, gdy sala wybuchała śmiechem (duży plus) i kilka, gdy odnosiło się wrażenie, że dialogi mogłyby przyśpieszyć bo nieco przeciągają. A co ze scenami seksu, tak powszechnie krytykowanymi? Czytałam, że było ich za mało… No cóż, jeśli ktoś oczekuje ostrego, sadomasochistycznego seksu to wybaczcie- nie ten film. Zamiast do kina, polecam jakieś strony z filmami porno. Tutaj, jak na to co zwykle przedstawia nam kinematografia- scen jest dużo, są mocno rozbudowane, absolutnie niebanalne (wiecie, nie takie, że on ją pocałował za uchem, ona jęknęła i było po wszystkim). Dakota Johnson pokazuje się w całej okazałości, Jamie Dornan praktycznie też (z tyłu tak, z przodu prawie że…). Niektóre mogą być podniecające, inne mogą przerażać co delikatniejsze istoty. Mi natomiast cały czas kołotała się ta psychologiczna myśl “co go takiego stworzyło?” i “jakim cudem ona tak szybko na to poszła?” Najbardziej zaskakujące było jednak zakończenie, które sprawiło, że wychodziłam z kina na miękkich nogach, mając w głowie kilkanaście przemyśleń na temat natury człowieka i jego granic. Nie powiem wam czy warto na to wydać pieniądze i iść do kina. Nie powiem też, że nie warto. Mężul nie zasnął (obawiałam się tego) a w drodze powrotnej żywo rozmawialiśmy o filmie, grze aktorskiej, zachowaniu bohaterów… Można powiedzieć o filmie tak jak o książce “porno dla sfrustrowanych mamusiek”. Ale można też powiedzieć- dużo lżejszy od typowo psychologicznego filmu, mimo to ciekawy obraz natury ludzkiej, tak odmiennej od tej, z którą mamy do czynienia na co dzień. Jedno jest pewne- jutro zaczynam czytać książkę. *zdjęcia: Universal Pictures
Wiesz dokładnie co robićBym nie mogła być zła na ciebie zbyt długoTo niewłaściwe - Jack, nie mam ochoty na imprezę w klubie - mój przyjaciel od tygodnia próbował mnie rozweselić. Axel tak jak obiecał nie odzywał Skarbie nie marudź. O 18 jestem po ciebie - chłopak się przesiedziałam w domu i nigdzie nie wychodziłam. Ciągle rozmyślałam nad każdym lękiem i bólem wywołanym przez Andersa. Czym było to spowodowane, że z aroganckiego dupka przemieniał się w bestie? Przeczytałam wszystkie artykuły z gazet w internecie na jego temat. Dowiedziałam się, że od prawie 20 lat jego ojciec był uważany za zaginionego. Pracował jako archeolog i zajmował się odnalezieniem jakiegoś zaginionego miasta. Na tym urywał się artykuł. Natomiast matka Alexa, Suzan była lekarzem ginekologiem i została zabita przez męża pacjentki, która straciła dziecko. Axel mając siedem lat został w połowie sierotą. Po zaginięciu ojca Edwarda, znalazł się w domu dziecka. Pod opiekę wzięła go babcia, matka Suzan. Jedynie tyle udało mi się dowiedzieć na temat rodziny i dzieciństwa Andersona. Miał chłopak pecha w życiu. Tyle nieszczęść spotkało go za młodu. Może dlatego był takim potworem, może nie zaznał miłości od babci? Ciekawiło mnie to na zegarek. Cholera! Miałam tylko godzinę na wyszykowanie się do klubu. Szybko przeszukałam swoją garderobę i stwierdziłam, że tym razem założę obcisłe spodnie z materiału, bluzkę bez pleców jedynie utrzymywały je troczki, a z przodu była cała z koronki, a mój ubiór kończyły białe szpilki. Makijaż wykonałam szybko i z dokładnością. Powieki po malowałam cieniem brązowym z brokatem, do tego kreski zrobiłam eyelinerem na górnej i dolnej powiece. Rzęsy umalowałam tuszem, a usta podkreśliłam konturówką i po malowałam różową pomadką. Włosy uczesałam w kok wypuszczając kilka pasemek luzem. Spojrzałam w duże lustro i mogłam przyznać sama przed sobą, że wyglądałam bardzo pociągająco. - Martina! - usłyszałam głos tatki - Jack przyszedł - jak zawsze bardzo punktualny Już idę - złapałam torebkę i wsadziłam w nią telefon, chusteczki, pieniądze i na wszelki wypadek gaz pieprzowy. Tata kiedyś uczył mnie chwytów samoobrony, ale to było dawno i nie wiedziałam czy dałabym sobie radę. Z Axelem nie mogłam No w końcu! Ile można czekać na ciebie skarbie - podszedł Jack do mnie i ucałował mnie w Ty jak zawsze czepliwy Tylko mi grzecznie się zachowywać na imprezie - z pokoju wyszła Oj mamuś - cmokłam ją w policzek - Czy ja pierwszy raz wychodzę do klubu z Jackiem?- Matki tak mają kochanie - uśmiechnęła się do Dziwne, że Davida tak nie pilnujecie, a przecież ma dopiero piętnaście lat - braciszek zawsze miał lepiej odkąd To jest chłopak kochanie - wyłonił się z biura tata - I zna kickboxing, na który ty nie chciałaś uczęszczać - nigdy mnie tego typu sporty nie fascynowały. Ja uwielbiałam śpiewać i fotografować. To było to co Sra ta ta ta - pokazałam tatusiowi Oj ty nie dobra córko. Zaraz przełożę ciebie przez kolano i zleję na goły tyłek - zaczął się śmiać w Chciałbym to zobaczyć - Jack przyłączył się do mojego taty i razem się A niby co? Jak leże u taty na kolanie czy mój goły zadek? - Oczywiście, że twój goły tyłeczek skarbie - jak zawsze przyjaciel miał zboczone Jesteście okropni. Nie lubię was, a ty Jack masz przerąbane możesz być tego pewien - pokazałam przyjacielowi środkowy Och skarbie, nie bądź taka i daj swojemu przyjacielowi buziaka - Jack i ten jego głupkowaty uśmieszek. Czasami miałam ochotę strzelić mu w ten paskudny Chyba kopa, a nie buziaka - odwróciłam się i zmierzałam ku drzwiom Poczekaj ty babo okrutna - podbiegł do mnie chłopak i złapał mnie za Wal się durniu - wyrwałam dłoń z jego delikatnej i ciepłej Jak zawsze pełna A ty pełen skruchy, bo żyć beze mnie nie możesz i zawsze błagasz mnie o wybaczenie - Jack przystanął i wybałuszył na mnie Ja tak robię? - Tak Chyba pijany wtedy jestem, bo nie Wiesz co Jack? Następnym razem ciebie nagram i wrzucę filmik na Facebooka. Wtedy tego nie zapomnisz - teraz ja się Wredota - szepnął mi do ucha i ruszył do A drzwi to już nie łaska kobiecie otworzyć? - pokręcił głową i ruszył, by otworzyć mi drzwi od strony pasażera. - Ty nie jesteś kobietą tylko diablicą w ludzkiej skórze - wystawiłam środkowy palec i usadowiłam się na miejscu drodze dowiedziałam się, że właścicielem klubu HAVEN & HELL jest Axel. Nie spodziewałam się tego po swoim najlepszym i jedynym przyjacielu, że będzie mnie ciągał po jego własnościach. Uspokoił mnie tym, że dupka nie było w Nowym Jorku, bo wyjechał w sprawach biznesowych, które prowadził z moim ojcem. Z czystym sumieniem przekroczyłam próg klubu. Głośna muzyka rozprzestrzeniała się po ogromnym pomieszczeniu. Parkiet taneczny wypełniony był po brzegi tańczącymi i napalonymi parami. Jeszcze trochę to niektórzy zaczęli, by się pieprzyć na środku Idziemy pić czy tańczyć? - powiedział głośno Wolę to Jak zawsze pierwsze malibu, później twój ukochany niebieski drink razy dwa, a na koniec trzy szybkie czystej? - pokiwałam twierdząco głową - Chodź mamy wolne miejsce - pociągnął mnie za rękę w stronę wolnych stołków zamówił każdy alkohol z osobna i zaczęliśmy nasz dyskotekowy rytuał. Po trzydziestu minutach przyjaciel mnie opuścił i wpadł w objęcia seksownej szatynki. Dokończyłam spijać alkohol i poczułam jak zaczyna mi szumieć w głowie. Momentalnie przyszedł mi do głowy pomysł, by zadzwonić to dupka. Wyszłam na zewnątrz i wybrałam jego numer. Po trzech sygnałach Martina? - usłyszałam niepewny głos A któż by inny dupku - zaśmiałam się zataczając się na Jak zwykle jesteś bardzo miła. Po co dzwonisz?- Powiedzieć ci, że jesteś wielką kreaturą, której powinno się uciąć jaja - ponownie się Czy ty jesteś pijana?- Odkrywca się wielki znalazł. Prawię jak Gdzie jesteś? - Tam gdzie nie ma ciebie, Znajdę ciebie i wtedy dostaniesz lanie ode mnie - mówił bardzo przekonująco, aż na samą myśl przeszły mnie Jesteś drugą osobą, która chciałaby to zrobić dzisiaj- parsknęłam Mów gdzie jesteś do kurwy! - panu arogantowi najwidoczniej podniosłam ciśnienie, gdyż zaczął robić się nie to szczęście, że nie ma ciebie w Nowym Jorku, a tak w ogóle nie muszę się tłumaczyć tobie gdzie jestem i z kim! - zatoczyłam się i upadłam śmiejąc się w Nie bądź taka pewna dziecinko. Zaraz będę, a temu skurwielowi dokopie jeśli ciebie Komu ty chcesz ... - nie dokończyłam, bo Axel się rozłączył. O cholera! To sobie nagrabiłam. Musiałam szybko znaleźć Jacka i stąd uciec zanim znajdzie mnie Alex. Stop! Przecież on nie wiedział gdzie jestem, więc nie miałam czym się martwić. Z tego co wiem to nie było Andersona w mieście. Weszłam do środka i ruszyłam chwiejnym krokiem w stronę parkietu. Zaczęłam szaleć przy szybkich rytmach muzyki. Alkohol we mnie buzował i chyba za bardzo nie wiedziałam co robiłam. W okół mnie zrobiło się małe zbiegowisko i połowa parkietu należała do mnie, a kiedy wskoczyłam na stół krzyki i gwizdy zawrzały, co dodało mi więcej odwagi. Zaczęłam się wyginać i zachowywać jak dziewczyna gotowa na uwiedzenie faceta. Jakiś koleś dołączył do mnie na stole i zaczął mnie obmacywać na co reszta napaleńców pokrzykiwała, by zrobił się bardziej śmielszy. Chciałam się wyrwać i zejść ze stolika, ale on trzymał mnie zbyt mocno. Przyciągnął mnie tyłem do siebie i ocierał swoją wypukłością między nogami o mój tyłek. Zaczęło mi się to nie podobać i poczułam lęk, że tyle osób stoi i nikt nie raczy mi pomóc, zwłaszcza kiedy chciałam się wyrwać i zakończyć cały ten cyrk. Wzrokiem szukałam Jacka, zauważyłam jak zmierza w moją stronę szybkim krokiem przeciskając się przez klubowiczów. Nagle zostałam mocno szarpnięta, prawię straciłam równowagę przez wysokie szpilki i chwiejne ciało spowodowane procentami w organizmie. Widziałam jak ktoś odrywa zboczeńca ode mnie, a ten upada na podłogę krzycząc i wyzywając mojego wybawcę. Kiedy chciałam podziękować mój rzekomy bohater odwrócił się i zobaczyłam wściekłą twarz Alexa, w którym złość aż kipiała. Zamarłam. Jak on tak szybko mnie znalazł? To było nie realne. - Idziemy! - krzyczał w moją stronę głosem rozkazującym. Muzyka nagle ucichła, jedynie było słychać głosy i gwizdy zebranej Nigdzie z tobą nie idę! - darłam się na Kurwa! Idziemy! Rozumiesz? - pociągnął mnie za rękę i prawie, że spadłam z tego przeklętego Puść mnie ty arogancki dupku! - akurat nazwa klubu dopasowała się w połowie do mojej sytuacji, bo właśnie czułam się jakbym była w Zachowujesz się jak dziwka! - jego słowa mnie zabolały. Odwróciłam się i kolejny raz w naszej wybuchowej znajomości uderzyłam chłopaka w twarz. Wiedziałam, że popełniłam błąd, za który przyjdzie mi zapłacić. Nasza widownia zaczęła wiwatować i bić brawo. Obok siebie usłyszałam głos kolesia, który mówił do kogoś obok, że chętnie by taką laskę z charakterem miał w swoim łóżku. Nie dobrze mi się robił na dźwięk takich Wszyscy mają stąd wyjść! - wrzeszczał na ludzi, którzy zaczęli się śmiać z jego rozkazu - Nie słyszycie? Wypierdalać! Bo jak nie, to ochrona was po kolei wyprowadzi! - dzika furia naradzała się w Alexie. Tak jak byłam pijana, tak szybko wytrzeźwiałam. Koło mnie znalazł się Jack, który złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę wyjścia. Zaczęłam uciekać od Andersona, ale niestety dorwał A ty gdzie się wybierasz dziecinko? - ludzie z klubu zaczęli zostawać wypraszani przez dwu metrowych ochroniarzy. Ja stałam jakbym wrosła w ziemię. Rozglądałam się za przyjacielem, ale słyszałam tylko jego sprzeciw jak jeden z goryli Axela wyprowadzał go na zewnątrz. Zostałam prawie sama z bestią, której bałam się i której nie dało się Daj mi spokój, proszę - bałam się, że to spoliczkowanie spowoduje kolejne duszenie i ból jaki mi wtedy sprawił. Byłam przestraszono i kiedy zrobił kilka kroków w moją stronę zaczęłam płakać histerycznie i upadłam na kolana zakrywając twarz dłońmi. On jednak nie zrobił mi nic złego. Jedynie ukucnął na przeciwko mnie i mocno przytulił. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Czyżby Axel Jeremy Anderson miał drugą twarz? Może on był jak Dr Jekyll i Mr Hyde? W dzień łagodny, a w nocy tyranem? O tym miałam się dopiero że dość długo nie dodawałam rozdziału, ale nie miałam kiedy. Pisałam go na raty, ale w końcu skończyłam :-)
Wszystkie umieszczane przeze mnie recenzje filmów, książek i innych, będą zawierać dokładny opis fabuły – łącznie z zakończeniem. Ta również. Chcesz mieć niespodziankę? Nie czytaj! źródło zdjęcia: Pomiędzy aktorami jest zero (słownie ZERO) jakiejkolwiek chemii, zainteresowania seksualnego czy nawet sympatii, czego niestety nie da się ukryć w wywiadach na żywo. Podczas kiedy dziennikarka podnieca się filmem, akcją, erotycznymi scenami itp., odtwórcy głównych ról chcą jedynie się od siebie odsunąć i nawet unikają patrzenia w swoją stronę. A moment, kiedy Dakota wyznaje, że nawet nie czytała książki? Porażka po całej linii. To powinna być pierwsza rzecz, którą robi aktor występując w filmie napisanym na podstawie książki. Chyba dostała za to zjebkę, po na koniec odwraca się lekko wystraszona czyjąś reakcją. Stracę kontrolę nad czym? Posikam się z podniety na kinowym fotelu? Być może, ale szybciej ze śmiechu. Film wspólnego z książką ma tylko tytuł i zarys fabuły. Nie wspomnę nawet o grze aktorskiej, bo ciężko się takiej dopatrywać. Christian Grey jest sztywny, jak sztywny jest Jamie Dornan w reklamach jeansów. A Anastasia Steele? Dakota Johnson – córka pary niezłych aktorów, która do tej pory grała drugoplanowe albo epizodyczne role. Obejrzałam wszystkie filmy z jej udziałem, a więcej słów wypowiedziała jedynie w „Chłopakach do wzięcia”. Ale przejdźmy do recenzji. Gdyby ktoś mi powiedział, że to ma być komedia, nie uwierzyłabym. A powinnam. Przez pierwszą połowę filmu śmiałam się prawie cały czas. Te górnolotne dialogi, ta mimika aktorów, te wyrwane z kontekstu sceny… Niestety bardzo żałuję, że śmiesznie było tylko do połowy. Po pierwszej godzinie filmu co chwila spoglądałam na zegarek (reszta ludzi również) z niemym pytaniem „Ile jeszcze?”. Zaczyna się od skróconej do minimum sceny w mieszkaniu Kate – zgodnie z książką. Ana wygląda na zawstydzoną i niepewną siebie. Trzeba się do tego przyzwyczaić, bo tak będzie przez cały film. Jedzie na wywiad. W biurowcu Greya są te wszystkie „idealnie ubrane osoby” i jest też wylądowanie na kolanach. Podczas wywiadu Christian ma minę, jakby cały czas powtarzał sobie w myślach: jestem tajemniczy, jestem onieśmielający. Dialogi są potwornie suche, bez emocji. Jeśli aktor nie pokazuje emocji, to ja, jako widz, tych emocji nie odczuję. A w książce relacja Christiana i Any bazuje jednak głównie na odczuwanych przez nich emocjach. Anastasia wraca do domu i jest wypytywana przez Kate. W książce. W filmie jest to króciutka scena (bo tak wypadało). Ni z gruchy ni z pietruchy przeskakujemy do sklepu, w którym pracuje Ana. Tam oczywiście Christian kupuje zestaw małego majsterkowicza i obdarza złym spojrzeniem współpracownika swojej przyszłej uległej, który nawet nie patrzy jej w twarz. Ani w cycki. Jest właściwie neutralny. Christian daje dziewczynie swoją wizytówkę i prosi o kontakt w sprawie sesji. Zdjęciowej. I bach! Oto jesteśmy na sesji zdjęciowej. Nie ma co. Twórcy filmu do perfekcji opanowali płynne przechodzenie pomiędzy scenami. Po zdjęciach nasza urocza jeszcze nie para idzie do kawiarni. Biorą łyka herbaty/kawy, gadka szmatka i nagle… Christian oświadcza, że nie jest dobrym mężczyzną dla niej. I tyle. W książce były różne wyjaśnienia i dodatkowe sceny, ale nie znajdziemy ich w filmie. Nagłe zwroty akcji i brak konsekwencji w trzymaniu się książkowej kolejności sprawiają, że w czasie całego filmu wyobrażałam sobie takie coś. Siada reżyser i scenarzysta. Biorą do rąk książkę, tną strony na kawałki, wrzucają je do miski, mieszają wszystko ze sobą i robią losowanie, układając całą historię w przypadkowej kolejności. Przy okazji zmieniając niektóre rzeczy i odejmując wypełniacze czasu z książki, które łączyły całość w… Całość. Później przychodzą wszystkie kwestie związane z umową – Anastasia czytając ujęte w niej zapisy ma minę, jakby zaraz miała się rozpłakać. Co w takim razie powinni myśleć ludzie czytający umowy kredytowe…? No ale nic. Sceny seksu są oczywiście mocno pobudzające wyobraźnię, ale nie mają NIC wspólnego z BDSM. A te pierwsze klapsy, po których Christian mówi „Welcome to my world”? Seriously? Mocniejsze lanie dostają nieposłuszne dzieci. Ale oczywiście Anastasia jest przejęta, bo dostała klapsa. Film zdecydowanie odbiega od książki. Cieszę się, że go obejrzałam i cieszę się, że nie zrobiłam tego w Walentynki. Ocena: komedia 7/10 pornografia 2/10 film na podstawie książki 4/10
Emocje przed premierą "Nowego oblicza Greya" są coraz większe! W sieci już krążą zdjęcia dzieci Anastasii i Christiana! Jeśli czytałyście książkę, na pewno doskonale wiecie, o tym, że w finale trzeciej części "50 Twarzy Greya" pojawiają sie dzieci Anastasii Steel i Christiana Greya. Fani już się zastanawiają, jak będą wyglądać potomkowie najslynniejszej pary. Atmosferę wokół walentynkowej premiery podsycają zdjęcie, które krążą w internecie. Czyż tak będą wygląda Theodore i Phoebe? Dziecko Christiana Greya i Anastasii SteelW "Nowym obliczu Greya" razem z głównymi bohaterami będziemy przeżywać nie tylko ich ślub i wesele, ale również cudowną podróż poślubną po Europie. Kilka fragmentów z tych wyjątkowych chwil producenci zdradzili w oficjalnym zwiastunie "Nowego oblicza Greya".Dreszczyk grozy pojawi się w momencie, gdy były szef Anastasii, Jack Hyde, będzie próbował zemścić się na parze. Ana wpadnie w jego zasadzkę, ale na szczęście uda jej się wyjść z sytuacji obronną ręką. Pikanterii całej historii dodaje również porwanie Mii, czyli siostry Christiana Greya. Jeśli dobrze pamiętacie, w finałowej części romansu dowiadujemy się również o ciąży Anastasii. To chyba niemałe zaskoczenie dla wszystkich, którzy od początku kibicowali tej dwójce. Od jakiegoś czasu w internecie krążą zdjęcie, na którym Anastasia i Christian pozują do zdjęcia z... ich i Pheobe GreyZgodnie z książką Christian i Anastasia mają dwójkę dzieci. Starszy jest sun - Theodore "Teddy" Raymond Grey. Chłopiec dostał imiona po dziadku Christiana i ojczymie Any. Teddy miał odziedziczy kolor oczu po mamie i charakter po taco. Jego młodsza siostra to Phoebe Grey. Początkowo miała mieć na imię Ella, ale Christian uznał, że nie chce, by przeszłość powracała w jego obecnym szczęśliwym życiu. Christian bardzo przeżywał narodziny córeczki, zapowiadając, że postara się, by dziewczyna do 30. roku życia nie poznała, co to jest seks:) W sieci pojawiło się mnóstwo zdjęć Theodore i Phoebe. Przypuszczamy, że to fotomontaże przygotowane przez fanów "50 Twarzy Greya". Czy tak naprawdę będą wyglądały dzieci Christiana i Anastasii? Myślicie, że maluchy są do nich podobni? :) Zdjęcie: Screen z tak według fanów będzie wyglądać Phoebe Grey. Zdjęcie: screen z "50 Twarzy Greya" to kasowa ekranizacja powieści, która sprzedała się w ponad 100 milionowym nakładzie książkowym. Historię Anastasii Steel oraz Christiana Greya pokochały kobiety na całym świecie. Nic dziwnego, że wiele z nich nie może się doczekać kolejnej, już ostatniej części, czyli "Nowego oblicza Greya".Zdjęcie główne:
BARDZO PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ I CIERPLIWOŚĆ ROZDZIAŁY POJAWIĄ SIĘ SPORADYCZNIE WIEM OBIECAŁAM ALE PO PROSTU NIE WYRABIAM ZA DUŻO RZECZY NA RAZ JESTEM ZASKOCZONA TAK DUZYM ZAINTERESOWANIEM Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJE CHCE ZEBY TO OPOWIADANIE BYŁO KONKRETNE I SENSOWNE OBIECUJE !!!!!!!!!!! ŻE JUTRO DODAM ROZDZIAŁ
50 twarzy greya opowiadanie